"Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię" (Mt 5,3-5).
Standardy Boże są inne niż te, które obowiązują na tym świecie. Dzisiaj bycie "ubogim w duchu" jest nie tylko niepopularne, ale wręcz nie jest zalecane. Zgodnie z obowiązującymi poglądami powinniśmy myśleć o sobie jak najlepiej, skupiając się na naszych zaletach i podnosząc za wszelką cenę naszą samoocenę. Czy w związku z tym należy się dziwić, że chociaż na świecie jest tak wielu chrześcijan, to tak niewielu z nich stosuje się w swoim życiu do nauk Jezusa? Najczęściej są one traktowane jako "nieżyciowe" i nie dające się zastosować w naszej rzeczywistości. Jak często słychać wypowiedzi, że życie zgodne z tym, czego nauczał Jezus jest zbyt trudne i nie jesteśmy w stanie tak postępować. Ale to, co Jezus powiedział w swoim kazaniu na górze, nie pozostawia miejsca na wątpliwości. Królestwo Niebios będzie należało do ubogich w duchu, a nie tych, którzy myślą o sobie: "Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję" (Ap 3,17). Pocieszeni zostaną ci, którzy dzisiaj się smucą, zdając sobie sprawę z tego, że to do nich Jezus mówi: "żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły". Ziemię, nową ziemię, uczynioną na nowo przez Boga, posiądą cisi. A gdzie będzie miejsce dla tych, którzy nie są ubodzy w duchu, nie smucą się i nie są cisi, i kim tak naprawdę oni są? "Błogosławieni, którzy czynią przykazania jego, aby mieli prawo do drzewa żywota, i aby weszli bramami do miasta. A na dworze będą psy i czarownicy, i wszetecznicy, i mężobójcy, i bałwochwalcy, i każdy, który miłuje i czyni kłamstwo" (Ap 22,14-15 BG). Nie można być dobrym chrześcijaninem na 50%, albo nawet na 90%. Kto nie przyjmuje Bożych wszystkich standardów, ale niektóre z nich odrzuca jako nieżyciowe, nie będzie miał udziału w "drzewie żywota".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz