22 listopada 2017

Syn Boży

   W jaki sposób rozumiemy to, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym, jak rozumiemy to, że Bóg ma Syna? Jak wreszcie rozumiemy to, że Jezus Chrystus stał się ofiarą za nasze grzechy?

   Każdy z nas wie, że syn nie może istnieć bez ojca. Określenie syn wskazuje na istnienie relacji między synem i ojcem. Jednak oprócz relacji jest jeszcze inny związek między synem i ojcem. Jak łatwo zauważyć na naszym, ludzkim przykładzie, syn jest takim samym człowiekiem jak jego ojciec. Jest istotą, która ma takie same możliwości, niczym nie różni się od ojca pod względem budowy anatomicznej oraz pod względem możliwości intelektualnych, pomijając oczywiście wpływ grzechu. Syn jest takim samym człowiekiem jak jego ojciec, dziedziczy swoje człowieczeństwo po swoim ojcu. Różnica między ojcem i synem nie polega na tym, że syn jest mniejszym lub gorszym człowiekiem, ponieważ nie ma pewnych cech czy możliwości swojego ojca. Różnica polega na tym, że chociaż są w takimi samymi ludźmi, to syn jest posłuszny ojcu, a przynajmniej powinien być. To nie ojciec słucha syna, ale syn ojca.

   Bóg ma Syna i Biblia mówi o tym wyraźnie. Co jednak Biblia mówi o tym, kim jest Syn Boga? Czy Jezus Chrystus jako Syn Boży jest taką samą istotą jak jego Ojciec? Jezus powiedział: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy" (J 10,30). To tak, jak każdy z nas może powiedzieć, że jesteśmy tacy sami jak nasi rodzice. Różnimy się wyglądem, charakterami, wiedzą, ale mamy dokładnie takie same cechy, właściwości, które świadczą o naszym człowieczeństwie. Jakie cechy świadczą o boskości Ojca? Na pewno jest nią życie, nie jako cecha nabyta, ale jako cecha własna. Bóg ma życie sam w sobie, istnieje od zawsze, nie ma początku i końca. Czy Biblia mówi to samo o Jezusie? Jezus sam o sobie powiedział: "Jam jest pierwszy i ostatni, i żyjący" (Ap 1,17-18). Powtórzył tym samym to, co powiedział o sobie Ojciec: "Ja jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga" (Iz 44,6). Podczas rozmowy z Żydami Jezus powiedział: "Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać" (J 10,17-18). Jedynie Bóg jest dawcą życia, tylko On może życie dać i odebrać. Pod tym względem Syn Boży niczym nie różni się od Ojca. "W nim było życie" (J 1,4), napisał apostoł Jan. Nie zostało mu dane, jak Adamowi, ale po prostu było w nim od zawsze. 

   Czy są jeszcze inne cechy, które posiada tylko Bóg, a które znajdujemy w jego Synu, Jezusie Chrystusie? Apostoł Paweł napisał, że "w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości" (Kol 2,9). Paweł nie napisał, że w Jezusie znajdujemy niektóre boskie cechy, ale całą, kompletną, pełną boskość. Jako Syn Boży Jezus jest w pełni Bogiem. Jako Syn swojego Ojca jest mu całkowicie posłuszny, tym rodzajem posłuszeństwa, które jedynie jest akceptowane przez Boga, posłuszeństwem wynikającym z miłości. Jezus jest posłuszny nie dlatego, że musi, ale dlatego że chce. 

   Niektórzy zastanawiają się nad tym, czy Jezus jako Syn Boży nie został przez Boga Ojca w jakiś sposób zrodzony, inaczej mówiąc stworzony. Logicznym wydaje się być wniosek, że przecież najpierw musi istnieć ojciec, a potem może zaistnieć syn. Tak jest z nami, ludźmi. Jednak ta analogia jest trochę zwodnicza. Oczywiście każdy ludzki syn musi mieć swój początek, musi się narodzić, a więc o każdym z nas można powiedzieć, że był taki czas, kiedy nas nie było. Jednak jest to cecha, którą dziedziczymy od naszego, ludzkiego ojca, który także ma swój początek. Bóg Ojciec takiego początku nie ma, jest wieczny, istnieje od zawsze i dlatego mówi o sobie "Jam Jest". Takie jest Jego imię, i dokładnie takim imieniem Jezus przedstawia nam się w wielu miejscach Pisma Świętego. Podczas jednej z burzliwych rozmów z Żydami powiedział: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest" (J 8,58). Gdyby Jezus nie był Bogiem, ale stworzeniem, to powinien raczej powiedzieć, "pierwej niż Abraham był, ja byłem". On jednak użył tych słów, którymi Bóg przedstawił się Mojżeszowi. O tym, że Jezus istnieje od zawsze świadczy też to, że wszystko, co zostało stworzone, powstało przez Niego: "Wszystko przez nie [Słowo, czyli Jezusa] powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało" (J 1,3). Co oznacza wszystko? Po prostu wszystko, jeżeli z tego, czym jest "wszystko", zabierzemy choćby jedną rzecz, przestaje to być "wszystkim". Apostoł Jan nie podaje tu żadnego wyjątku. To samo można powiedzieć o słowie "nic". Gdyby choć jedna rzecz, choć jedna istota powstała bez Jezusa, zdanie "bez niego nic nie powstało, co powstało" byłoby nieprawdziwe. A chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że Biblia mówi prawdę.

   Jak w świetle tych rozważań możemy odnieść się do kluczowej kwestii całego chrześcijaństwa, a mianowicie ofiary Jezusa na krzyżu? Przytoczę tu dwie wypowiedzi z Pisma Świętego, które mówią o ofierze Jezusa. Rzymian 3,24-25 "odkupienie w Chrystusie Jezusie, którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego", oraz Hebrajczyków 2,17 "Dlatego musiał we wszystkim upodobnić się do braci, aby mógł zostać miłosiernym i wiernym arcykapłanem przed Bogiem dla przebłagania go za grzechy ludu". Ofiara Jezusa została ustanowiona przez Boga, i to jeszcze przed stworzeniem świata: "był On na to przeznaczony już przed założeniem świata" (1 P1,20). Czy należy to rozumieć w ten sposób, że Bóg Ojciec poświęcił swojego Syna jako ofiarę za nasze grzechy? Czy tylko taka ofiara mogła przebłagać Ojca i uśmierzyć Jego gniew? Jeżeli ktoś odrzuca boskość Jezusa i uważa go za Boże stworzenie, to powinien zwrócić uwagę na to, co Bóg osobiście mówi o składaniu ofiar z własnych potomków. "Powiedz do synów izraelskich: Ktokolwiek z synów izraelskich i z obcych przybyszów mieszkających w Izraelu odda kogoś ze swego potomstwa Molochowi, poniesie śmierć" (3 Mojżeszowa 20,2). Ktoś mógłby powiedzieć, że chodzi o ofiary składane Molochowi. Po zdobyciu Jerycha, Bóg poprzez Jozuego przekazał Izraelowi ostrzeżenie: "Przeklęty będzie przed Panem mąż, który podejmie odbudowę tego miasta, Jerycha! Na swoim pierworodnym założy jego fundament i na swoim najmłodszym postawi jego bramy" (Joz 6,26). W tym ostatnim fragmencie pojawiają się dwa kluczowe słowa związane z Jezusem, czyli 'fundament' oraz 'brama'. Bóg nie akceptuje składania ofiar z ludzi, a szczególnie z własnych potomków. Dlaczego Biblia podkreśla ten fakt? Czy nie dlatego, abyśmy patrząc na krzyż Golgoty właściwie zrozumieli kim jest Jezus? 

   Gdyby Jezus został stworzony przez Boga, to oznaczałoby to, że Bóg złożył swoje stworzenie na ofiarę, aby zgładzić nasze grzechy. Związane jest z tym pytanie, czy Boga należy przebłagać przy pomocy krwawej ofiary, aby ułagodzić jego gniew? A może ta ofiara ma inny cel? Może nie chodzi o przebłaganie Boga, ale naszych serc, aby odwróciły się od grzechu pod wpływem świadomości tego, że Bóg sam siebie złożył na ofiarę i był gotów poświęcić własne życie, aby ratować nas, grzeszników?  Kto sprowadza Jezusa do roli stworzenia, nawet najwspanialszego, ale jednak stworzenia, nie jest w stanie dostrzec tego prawdziwego wymiaru ofiary złożonej na krzyżu Golgoty, a tym samym nie pozwala Bogu dokonać zmian w swoim sercu. Bóg nie jest tyranem i despotą, który dla powstrzymania swojego gniewu potrzebuje krwawej ofiary, na którą wyznacza jedno ze swoich stworzeń. On jest Bogiem miłości i miłosierdzia, który jest gotów przelać własną krew, aby jego stworzenia, jego dzieci, odwróciły się od grzechu i mogły żyć. 

   "Kto wstąpił na niebiosa i zstąpił? Kto zebrał wiatr w swoje dłonie? Kto owinął wody płaszczem? Kto stworzył wszystkie krańce ziemi? Jakie jest jego imię? Jakie jest imię jego syna? Czy wiesz?" (Prz 30,4).

   Czy znasz imię Syna Bożego i wiesz, kim naprawdę jest?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz