3 listopada 2016

Sól ziemi i światłość świata

"Wy jesteście solą ziemi; jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i przez ludzi podeptana. Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie" (Mt 5,13-16).
Mamy być solą i światłością dla tego świata. Jako naśladowcy Jezusa mamy być odbiciem doskonałego charakteru naszego Boga oraz Jego chwały. Nasze życie ma przynosić właściwe owoce, a ludzie którzy nas obserwują mają w naszym życiu widzieć wpływ i rękę Boga. To nie słowa, które przekazujemy ludziom, będą na nich wywierały wpływ. Słowa Jezusa wywierały olbrzymi wpływ na ludzi przede wszystkim ze względu na to, że Jego życie było ich potwierdzeniem. Ludzie słuchając o Bożej miłości do upadłej ludzkości, widzieli tę miłość w osobie Jezusa. Słuchając Go zwracali uwagę na moc, jaka Mu towarzyszyła, a dopiero potem na treść. "Nigdy jeszcze człowiek tak nie przemawiał, jak ten człowiek mówi" (J 7,46); "Albowiem uczył je jako moc mający, a nie jak ich uczeni w Piśmie" (Mt 7,29). Aby z taką samą mocą mówić o jedynej drodze prowadzącej do zbawienia, o Jezusie, trzeba kroczyć tą drogą. A jedynym potwierdzeniem, że tak jest, są owoce naszego życia.
"Współczesny świat potrzebuje objawienia Jezusa Chrystusa w osobach Jego świętych. Bóg pragnie, by Jego naśladowcy stanęli przed światem jako lud święty. Dlaczego? Ponieważ świat ma zostać uratowany przez światło prawdy ewangelii. Gdy poselstwo prawdy — powołujące ludzi z ciemności do cudownej Bożej światłości — jest głoszone przez Kościół, życie jego wyznawców, uświęcone przez Ducha prawdy, ma być świadectwem prawdziwości głoszonego poselstwa. (...)
Świat potrzebuje przykładu praktycznego chrześcijaństwa. Fakt, iż ci, którzy uważają się za naśladowców Chrystusa, są widowiskiem dla niewierzącego świata, zobowiązuje ich do upewnienia się, czy mają prawdziwą więź z Bogiem. (...) Aby być światłem świata, potrzebują jasnego światła Słońca Sprawiedliwości stale świecącego nad nimi. (...)
Gdy lud Boży w pełni odłączy się od zła, Bóg będzie mógł sprawić, że światłość niebios spocznie na nich w obfitej mierze i oświeci świat. Wówczas nastąpi najpełniejsze ziszczenie proroctwa Izajasza. (...) „Pójdą narody do twojej światłości, a królowie do blasku, który jaśnieje nad tobą. (...) bogactwo morza przypłynie ku tobie, mienie narodów tobie przypadnie”. Izajasza 60,3.5"
EGW, The Review and Herald, 31 marzec 1910.
Na czym polega praktyczne chrześcijaństwo? To posiadanie takiego charakteru, jaki ma Jezus, to odnoszenie się do ludzi w taki sposób, w jaki czynił to Jezus. To myślenie o tym, o czym myślał Jezus. Jego wzrok i Jego myśli były stale skierowane na Ojca. Swoimi wypowiedziami kierował myśli słuchaczy ku niebu, nawet wtedy, gdy napominał i wskazywał na błędy i grzechy. Nawet słysząc prawdę o swoich grzechach, ci którzy nie zamykali swoich serc, widzieli w Jezusie obraz miłosiernego i kochającego Boga i to przyciągało ich do Niego. Czy jesteśmy naśladowcami Jezusa? Czy jesteśmy solą i światłością dla świata?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz