Co powinno być najważniejsze w życiu każdego chrześcijanina? Myślę, że ustawiczna chęć coraz lepszego poznawania Boga. Dlaczego tak myślę?
Bóg użył w Biblii małżeństwa jako symbolu relacji między
człowiekiem i Bogiem, a w dobrym małżeństwie mąż nigdy nie traci swojego
zainteresowania żoną, a żona mężem. Niezależnie od tego jak długo trwa ich
związek, obydwoje są cały czas zainteresowani sobą i pragną swojego
towarzystwa. Tak działa miłość, a skoro jako chrześcijanie twierdzimy, że
kochamy Boga, to powinno to być widoczne w postaci naszego ciągłego
zainteresowania Bogiem. To zainteresowanie nie może ograniczać się do coraz lepszej
znajomości Biblii. Jako chrześcijanie powinniśmy myśleć o Bogu tak, jak
kochający mąż myśli o swojej żonie. On nie tylko chce wiedzieć o niej coraz
więcej, ale całkowicie dobrowolnie podporządkowuje jej całe swoje życie.
Apostoł Paweł napisał: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie,
wszystko czyńcie na chwałę Bożą” (1 Kor 10:31). Kochający mąż robi wszystko,
aby jego żona czuła się dobrze i daje jej to, co jest dla niej najlepsze. Nigdy
nie zrobi czegoś, co mogłoby jej zaszkodzić. Ponadto kochający mąż nie
lekceważy ani jednego słowa, które słyszy od swojej żony. Każde takie słowo
jest dla niego ważne.
Czy właśnie tak myślimy o Bogu?
W życiu chrześcijanina ważna jest znajomość Bożego Słowa,
jednak ważniejsze jest to, aby nie lekceważyć ani jednej szansy na lepsze
poznanie Boga. Apostoł Paweł ostrzega, że poganie, którzy przyjęli to, co im
objawił Bóg, są w lepszej sytuacji od chrześcijan, którzy wprawdzie
zaakceptowali wiele prawd, jednak nie chcieli przyjąć wszystkich. „Skoro bowiem
poganie, którzy nie mają zakonu, z natury czynią to, co zakon nakazuje, są sami
dla siebie zakonem, chociaż zakonu nie mają; dowodzą też oni, że treść zakonu
jest zapisana w ich sercach; wszak świadczy o tym sumienie ich oraz myśli,
które nawzajem się oskarżają lub też biorą w obronę” (Rz 2:14-15). Pan Jezus
podczas nabożeństwa z Nazarecie podał przykład poganki, wdowy z Sarepty
Sydońskiej oraz poganina, Naamana, woda syryjskiej armii, którzy w oczach Boga mieli
większą wiarę niż Żydzi mieszkający w Izraelu. Pan Jezus powiedział też, że u
nikogo w Izraelu nie znalazł tak wielkiej wiary jak u rzymskiego setnika (Mt 8:10).
A jak jest z nami, z ludźmi żyjącymi w czasach końca i
uważającymi się za chrześcijan? Pan Jezus zastanawiał się: „Czy Syn Człowieczy
znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18:8). Co myślisz czytając ten
wers? Czy zastanawiasz się nad swoją wiarą? Mam wrażenie, że większość z nas żyje
i myśli jak typowy Laodycejczyk, czyli chrześcijanin żyjący w ostatnim okresie
istnienia kościoła chrześcijańskiego. To właśnie do nas Pan Jezus kieruje te
słowa: „Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie
potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły”
(Ap 3:17). Pan Jezus powiedział też, że w naszych czasach „miłość wielu
oziębnie” (Mt 24:12). Mam wrażenie, że większość z nas, czytając te słowa
myśli, że dotyczą one innych, że to inni mają z tym problem. A może te
ostrzeżenia są też skierowane do mnie? Czy zadawałeś sobie kiedyś takie
pytanie?
Czytając w Biblii historię apostołów zauważyłem, że podążanie
za Chrystusem zmieniło ich serca i charaktery. Stopniowo, krok po kroku, stawali
się nowymi ludźmi. Potrzebowali czasu aby zrozumieć swoją zależność od Boga w
każdym aspekcie życia. Potrzebowali czasu aby zrozumieć jacy są słabi. Apostoł
Paweł przez wiele lat uważał się za człowieka wiernego Bogu, ale dopiero po
swoim nawróceniu w Damaszku i zdobyciu doświadczenia w głoszeniu Ewangelii,
powiedział: „kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny” (2 Kor 12:10). Stał się
mocny wiarą dopiero wtedy, gdy całkowicie odrzucił możliwość osiągnięcia
czegokolwiek wykorzystując własne możliwości. Apostoł Piotr był tak pewny
swojej wiary, że podczas ostatniej wieczerzy powiedział do Chrystusa: „Panie!
Czemu nie mogę teraz iść za tobą? Duszę swoją za ciebie położę” (J 13:37). Jakub
i Jan zostali nazwani przez Chrystusa Synami Gromu. Byli gotowi modlić się do
Boga o zrzucenie na samarytańską wioskę ognia z nieba. Co się z nimi stało? Charakter
każdego z nich zmieniał się i stopniowo z ich serc znikały wady. Pod wpływem
Chrystusa, a potem Ducha Świętego, ich charaktery ostatecznie upodobniły się do
charakteru ich Mistrza. Dokładnie ten sam proces powinien być widoczny w życiu
każdego z nas.
Czy widzisz w sobie takie same zmiany, jakie miały miejsce w
uczniach Jezusa? Jak długo jesteś chrześcijaninem? Jak często czytasz Biblię?
Ile chrześcijańskich książek przeczytałeś? Ilu wysłuchałeś kazań i wykładów? Zastanów
się nad tym, a następnie odpowiedz sobie na pytanie, jaki to wszystko miało
wpływ na twój charakter. Czy uważasz się za człowieka narodzonego na nowo? Czy
uważasz, że kochasz Boga? Apostoł Jan tak napisał o prawdziwej miłości do Boga:
„Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a
przykazania jego nie są uciążliwe” (1 J 5:3). Czy uważasz, że życie w
doskonałym posłuszeństwie Bogu jest trudne, wręcz niemożliwe? Apostoł Jan mówi
ci, że takie życie nie jest uciążliwe, o ile masz sobie prawdziwą miłość do
Boga. Tylko moc tej miłości jest w stanie uczynić cię silnym w wierze i uwolnić
cię z niewoli grzechu. Ellen White tak napisała o Chrystusie: „Jako Syn
Człowieczy dał nam przykład posłuszeństwa, jako Syn Boży daje nam moc do
posłuszeństwa” (DA 24). Czy widzisz w swoim życiu ślady działania tej mocy?
Bóg ostrzega każdego człowieka, że te ślady muszą być
widoczne, że zmiana charakteru jest konieczna do zbawienia. „Odpowiadając
Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na
nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego” (J 3:3). Jednak obok ostrzeżenia Bóg
daje nam obietnicę pomocy. On od samego początku robi wszystko, aby pomóc nam zmienić
nasze charaktery. Dlatego nie powinieneś wpadać w depresję, jeżeli starasz się
żyć jak chrześcijanin, a mimo twój charakter nie zmienia się. Nie skupiaj się
na sobie i swoich wadach, ale kieruj całą swoją uwagę na Boga, aby poznać go
lepiej i pokochać Go z całego serca. Gdy w twoim sercu zamieszka miłość do
Boga, twoje życie zacznie się zmieniać. Będziesz coraz bardziej podobny do
doskonałego wzorca, jakim jest Chrystus.
Nie lekceważ Bożych ostrzeżeń i pamiętaj o Bożych
obietnicach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz