Kapłani i starsi ludu izraelskiego rozmawiając z Jezusem cały czas próbowali nakłonić go do powiedzenia czegoś, co mogłoby umożliwić im oskarżenie Chrystusa o bluźnierstwo i dzięki temu doprowadzić do Jego śmierci. To był prawdziwy cel pytania o to, jaką mocą się posługiwał i kto mu ją dał (Mt 21,23). Jezus odpowiedział im, ale nie tak jak tego oczekiwali. Wyjaśniając im to, czego nie potrafili zrozumieć, opowiedział im między innymi podobieństwo o dzierżawcach winnicy, w którym wskazał na siebie i na swoją śmierć. Kontynuując nawiązał do słów z psalmu 118 i powiązał postać odrzuconego i zabitego syna właściciela winnicy z kamieniem węgielnym, odrzuconym przez budowniczych. I w tym momencie wypowiedział dwie fundamentalne prawdy: "Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boże zostanie wam zabrane, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce. I kto by upadł na ten kamień, roztrzaska się, a na kogo by on upadł, zmiażdży go" (Mt 21,43-44). Mówiąc o odebraniu Królestwa Bożego Jezus miał na myśli nie tylko tych Żydów, którzy na skutek odrzucenia Mesjasza pozbawili się szansy na zbawienie, ale też wszystkie późniejsze pokolenia ludzi, wszystkie "plemiona, narody, języki i ludy". Każdy, kto nie wydaje owoców godnych Królestwa Bożego, pozbawia sam siebie możliwości przebywania w tym Królestwie. Tylko ci, którzy uwierzą całym sercem i "upadną na kamień", roztrzaskując tym samym skorupę grzechu, pychy, zarozumiałości, egoizmu i dumy, odrzucając grzech, będą mogli cieszyć się zbawieniem. Pozostali znajdą się w tym miejscu, na które ten kamień spadnie i zmiażdży ich. Będzie to ten sam kamień, który widział w swoim śnie król Nebukadnesar, który gdy spadł, to "rozsypało się w kawałki żelazo, glina, miedź, srebro i złoto, i było to wszystko jak plewa na klepisku w lecie; i rozniósł to wiatr, tak że nie było po nich śladu" (Dn 2,35). Jeszcze można "upaść na kamień" i oddając się w ręce Jezusa doprowadzić do zmiany serca i charakteru tak, aby być gotowym na przyjęcie do Królestwa Bożego. Jest jeszcze na to czas, ale jest go coraz mniej. Przyjdzie taki moment, w którym ten kamień "bez udziału rąk" ruszy, aby zakończyć historię grzechu, a wtedy będzie już za późno na nawrócenie. Wtedy "kto czyni nieprawość, niech nadal czyni nieprawość, a kto brudny, niech nadal się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca" (Ap 22,11).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz