Łukasza 16:13 „Żaden sługa nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzieć będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie”
Żaden człowiek nie może mieć dwóch panów, ponieważ prędzej
czy później dojdzie do konfliktu między nimi, kiedy oczekiwania obu panów będą
ze sobą sprzeczne. W takiej sytuacji sługa nie będzie mógł być posłuszny obu
swoim panom i będzie musiał wybrać jednego z nich. Jezus mówi nam, że każdy
człowiek ma dwie możliwości. Albo jego panem jest Bóg, albo Bóg nie jest panem
człowieka. Jezus powiedział:
Mateusza 12:30 „Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie,
a kto ze mną nie zbiera, rozprasza”
Ta druga opcja oznacza, że panem człowieka stały się rzeczy
z tego świata, ponieważ mają one dla człowieka większą wartość niż to, co
pochodzi od Boga.
Co oznacza słowo „mamona”? Jezus mówi, że jeżeli Bóg nie
jest panem człowieka, to jest nim „mamona”. Greckie słowo „mamonas” oznacza
bogactwo, pieniądze, dobytek, własność. Mamoną jest także chęć bycia sławnym
albo chęć posiadania władzy.
Pewien bogaty młodzieniec wierzył w Boga i starał się żyć zgodnie z
Bożym prawem. Z tego powodu przyszedł do Jezusa i zadał Mu pytanie:
Mt 19:16.21-22 „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby
osiągnąć żywot wieczny? (…) Rzekł mu Jezus: Jeśli chcesz być doskonały,
idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie,
potem przyjdź i naśladuj mnie. A gdy młodzieniec usłyszał to słowo, odszedł
zasmucony, miał bowiem wiele majętności”
Jezus uświadomił temu młodemu człowiekowi, że ma on dwóch
panów, Boga i mamonę, a swoim poleceniem zmusił go do dokonania wyboru między
nimi, ponieważ „żaden sługa nie może dwóm panom służyć”. Decyzja tego
młodzieńca pokazała, że w tym momencie jego prawdziwym panem nie był Bóg. Bardziej
zależało mu na tym co posiadał, niż na właściwej relacji z Bogiem. Jezus
powiedział mu: „Jeśli chcesz być doskonały”. W ten sposób Jezus zadał mu
pytanie: „Czy chcesz być doskonały?”. To pytanie Jezus zadaje dziś każdemu z
nas. „Czy chcesz być doskonały?”. Doskonałość nie jest cechą opcjonalną, czymś,
co możemy, ale nie musimy osiągnąć. W kazaniu na górze Jezus powiedział: „Bądźcie
wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz niebieski doskonały jest” (Mt 5:48).
Podczas ostatniej wieczerzy Jezus modlił się o swoich uczniów: „Aby wszyscy
byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli,
aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś. A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś,
aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy. Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli
doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich
umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś” (J 17:21-23). Doskonałość nie jest
ustawicznym dążeniem do przestrzegania Bożych przykazań, ale ustawicznym kształtowaniem
charakteru na podobieństwo charakteru Boga. Doskonałość w jedności to
doskonałość osiągnięta poprzez jedność myśli, uczuć i pragnień, jedność
sprawiającą, że każda myśl, każde uczucie i każde pragnienie człowieka jest
całkowicie zgodne z myślami, uczuciami i pragnieniami Boga.
Aby było to możliwe, człowiek musi pozwolić Bogu na
dokonanie niezbędnych zmian. Musi zacząć odczuwać chęć takiego życia, które
jest wolne od przywiązania do mamony; chęć takiego życia, jakim żył Jezus
Chrystus; takiego życia, w którym we wszystkim najważniejszy jest Bóg. Takie
pragnienie może się pojawić jedynie wtedy, gdy człowiek poznaje Boga tak
dobrze, że zaczyna widzieć Bożą miłość i ulegając jej, zaczyna kochać Boga „z
całego serca”. Nie można kochać kogoś, kogo się nie zna, więc poznanie Boga
jest konieczne. Na szczęście Bóg daje każdemu człowiekowi możliwości takiego
poznania. Każdy człowiek ma możliwość takiego poznania Boga, które prowadzi do
powstania miłości do Stwórcy. Miłość do Boga jest niezbędnym i jedynym
czynnikiem zdolnym do ukształtowania charakteru człowieka na podobieństwo
Bożego charakteru. Wszystko to, co wskazuje na to podobieństwo, jest skutkiem
działania tej miłości, jest owocem miłości do Boga. Jezus powiedział: „Jeśli
mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie” (J 14:15), a apostoł
Jan powiedział: „Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega
przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe” (1 J 5:3). Doskonałość
nie jest skutkiem świadomych działań, których celem jest osiągnięcie
doskonałości, ale jest skutkiem miłości do Boga.
Jezus powiedział:
Mt 22:37 „A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga
swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej”
To samo, pod natchnieniem Ducha Świętego, powiedział Mojżesz:
Powtórzonego Prawa 10:12-13 „Teraz więc, Izraelu, czego
żąda od ciebie Pan, twój Bóg! Tylko, abyś okazywał cześć Panu, swemu Bogu, abyś
chodził tylko jego drogami, abyś go miłował i służył Panu, swemu Bogu, z
całego serca i z całej duszy, abyś przestrzegał przykazań Pana i jego
ustaw, które Ja ci dziś nadaję dla twego dobra”
Co to znaczy „miłować z całego serca”?
Oznacza to, że w sercu człowieka nie ma miejsca na inną
miłość, na przywiązanie do tego, co nie pochodzi od Boga. Serce bogatego
młodzieńca było podzielone, chciał on służyć dwóm panom. Ten młody człowiek nie
pozwolił aby Bóg oczyścił mu serce, ponieważ nie chciał oddać całego serca
Bogu. A posiadanie czystego serca jest warunkiem zbawienia.
Mt 5:8 „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga
oglądać będą”
Kto wierzy w Boga, ale nie ma czystego serca, ten próbuje
służyć dwóm panom, Bogu oraz temu, co znajduje się w jego sercu, ale nie
pochodzi od Boga. Każde przywiązanie do zła, znajdujące się w sercu człowieka,
staje się dla człowieka bożkiem, drugim Panem, a przecież nie można wiernie
służyć dwóm panom.
To stan serca decyduje o tym jakie podejmujemy decyzje i
dokąd zmierzamy.
Mt 6:21 „Albowiem gdzie jest skarb twój - tam będzie i
serce twoje”
Jeżeli największym skarbem człowieka jest Bóg, to jego serce
wypełnione Bożą miłością zaprowadzi go do Boga.
Jeżeli największym skarbem człowieka nie jest Bóg, ale coś
co pochodzi z tego świata, to serce tego człowieka odciągnie go od Boga do tego
świata.
To stan serca decyduje o tym, czy uczynki człowieka są dobre
czy złe.
Łukasza 6:45 „Człowiek dobry z dobrego skarbca serca
wydobywa dobro, a zły ze złego wydobywa zło; albowiem z obfitości serca mówią
usta jego”
Prawdziwe dobro jest skutkiem posiadania serca oczyszczonego
z tego, co niewłaściwe. Inaczej mówiąc
prawdziwe serce jest owocem czystego serca.
Mateusza 7:17-18 „Tak każde dobre drzewo wydaje dobre
owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo rodzić złych
owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców”
Dieta. Wyobraźmy sobie, że ktoś wie o tym, że jego styl życia
jest niewłaściwy. Wyobraźmy sobie, że ten ktoś odczuwa skutki
niewłaściwego stylu życia, na przykład wie o tym, że nie odżywia się właściwie
i w związku z tym ma problemy ze zdrowiem. Ten ktoś chce pozbyć się skutków
niewłaściwej diety i w tym celu zaczyna odżywiać się inaczej. Jednak ten ktoś
ma pewien problem. Chociaż wie o tym, że nie powinien jeść tego, co mu szkodzi,
to nadal lubi jeść pewne szkodliwe rzeczy, na przykład słodycze. Ten ktoś wie, że nie powinien jeść
słodyczy, ale lubi je jeść. Jego rozum podpowiada mu, że nie powinien jeść
słodyczy, jednak jego serce pożąda słodyczy.
Jak czuje się taki człowiek w sytuacji, gdy pomimo
posiadanej wiedzy nadal je słodycze? Czy czuje się jak wolny człowiek czy też
jak niewolnik? Czy nie czuje się niewolnikiem swojego nałogu jedzenia słodyczy?
A jak czuje się ten człowiek, gdy zmienia swoją dietę i
przestaje jeść słodycze, ale nadal chce je jeść? Czy czuje się jak wolny
człowiek czy też jak niewolnik? Czy nie czuje się niewolnikiem swojej nowej
diety?
Co musi się stać, aby ten człowiek poczuł się naprawdę wolny?
Taki człowiek musi stracić chęć jedzenia słodyczy. Musi nie
tylko stracić chęć na słodycze, ale zacząć czuć do nich niechęć. Musi też czuć
pragnienie jedzenia tego, co jest zgodne z jego nową dietą.
Inaczej mówiąc musi stać się dobrowolnym niewolnikiem nowej
diety. Dlaczego niewolnikiem?
Rzymian 6:16 BW „Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie
jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu
jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy też posłuszeństwa ku
sprawiedliwości?”
Słowo „sługami” zostało przetłumaczone z greckiego słowa
„doulos”. W biblijnej grece występują dwa słowa oznaczające sługę. Jedno to
„pais”, a drugie to „doulos”. Czym różnią się te dwa greckie słowa?
Słowo „pais” podkreśla podporządkowanie sługi, to słowo
podkreśla, że sługa to ktoś, kto wykonuje polecenia swojego pana.
Słowo „doulos” używane jest w przypadku sługi, który jest
niewolnikiem, oznacza też kogoś, kto jest przez coś zniewolony.
Sługa to inaczej pracownik, który zobowiązany jest wykonywać
polecenia swojego pana, jednak po zakończeniu pracy sam decyduje o tym, co
robi. Niewolnik jest niewolnikiem cały czas, niezależnie od tego co robi. Kiedy
śpi nadal jest niewolnikiem.
Tak więc w przypadku tego wersetu, lepszym tłumaczeniem jest
to, które znajduje się w Biblii Tysiąclecia:
Rzymian 6:16 BT „Czyż nie wiecie, że jeśli oddajecie
samych siebie jako niewolników pod posłuszeństwo, jesteście niewolnikami
tego, komu dajecie posłuch: bądź [niewolnikami] grzechu, [co wiedzie] do
śmierci, bądź posłuszeństwa, [co wiedzie] do sprawiedliwości?”
Apostoł Paweł mówi, że posłuszeństwo zawsze prowadzi do
niewoli. Kiedy człowiek jest nieposłuszny Bogu, staje się niewolnikiem grzechu,
a kiedy jest posłuszny Bogu, staje się niewolnikiem Boga. W obu przypadkach
człowiek jest niewolnikiem tego, co wypełnia jego serce.
Każdy rodzi się niewolnikiem grzechu. Tylko znajomość Prawdy
daje każdemu z nas możliwość uwolnienia nas z niewoli grzechu.
Jana 8:31-32 „Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli
w Niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie i
poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi”
Warto zwrócić uwagę na to, że Jezus mówił do Żydów, którzy w
Niego uwierzyli. Ci Żydzi wierzyli w Jezusa, a mimo to byli niewolnikami.
Dlaczego?
Byli jak człowiek, który zmienił swój styl życia, ale ten
nowy sposób życia był dla niego jak nowa forma niewolnictwa. Wciąż głęboko w
sercu czuł przywiązanie do poprzednich złych nawyków.
Opis takiego stanu znajduje się w Księdze Wyjścia, w której
Mojżesz przekazał Izraelitom specjalne przesłanie o hebrajskim niewolniku.
Wyjścia 21:2-6 „Jeżeli kupisz niewolnika hebrajskiego,
sześć lat służyć ci będzie, a siódmego wyjdzie na wolność bez okupu. Jeżeli sam
przyszedł, odejdzie sam; a jeżeli był żonaty, i żona z nim odejdzie. Jeżeli
jego pan dał mu żonę, a ona urodziła mu synów lub córki, żona i jej dzieci
należeć będą do pana, a on odejdzie sam. Jeżeli niewolnik oświadczy wyraźnie:
Miłuję mojego pana, moją żonę i moje dzieci i nie chcę wyjść na wolność, wtedy
jego pan zaprowadzi go przed Boga, potem postawi go u drzwi albo u odrzwi i
przekłuje mu pan jego ucho szydłem, i będzie niewolnikiem jego na zawsze”
Ten niewolnik hebrajski to człowiek, który uwierzył w Boga i
stał się duchowym Żydem, jednak życie w harmonii z Bożym Prawem nie było dla
niego źródłem radości. Takie życie było dla niego raczej jak niemiłe jarzmo i
ciężkie brzemię. Jednak pewnego dnia nastąpiła w nim jakaś zmiana i nagle
doszedł do wniosku, że nie wyobraża sobie innego życia. Nagle poczuł, że
posłuszeństwo Bogu nie jest czymś niemiłym, ale jest źródłem nieustającej
radości. I chociaż nadal był niewolnikiem swojego Pana, to już nie myślał o
sobie jako niewolniku, ale zaczął czuć się w pełni wolnym człowiekiem.
Bóg powiedział do Izraelitów:
Wyjścia 19:5 „A teraz, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu
mojego i przestrzegać mojego przymierza, będziecie szczególną moją
własnością pośród wszystkich ludów, bo moja jest cała ziemia”
Kim jest niewolnik? Niewolnik to ktoś, kto należy do kogoś
innego, kto jest własnością kogoś innego. Wszyscy należymy do Boga, jednak Bóg
mówi o szczególnej swojej własności. Ta szczególna własność to ludzie,
którzy słuchają głosu Boga i przestrzegają przymierza z Bogiem. Ta szczególna
własność to ludzie, którzy żyją tak, jakby byli niewolnikami Boga, ponieważ
wykonują tylko Jego polecenia, jednak w głębi swoich serc nie czują się
niewolnikami, ponieważ posłuszeństwo Bogu jest ich pragnieniem. Ta szczególna
własność to ludzie, którzy mówią: „Miłuję mojego pana i nie chcę wyjść na
wolność”.
Każdy, kto jest szczególną własnością Boga, jest tym
szczególnym rodzajem niewolnika, niewolnikiem, który czuje się całkowicie wolnym
człowiekiem.
Czy jako chrześcijanie czujemy się wolnymi ludźmi?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz