"Pozostań tu ze mną, a powiem ci wszystkie przykazania, ustawy i prawa, których będziesz ich nauczał, i będą je pełnili w ziemi, którą im dam w posiadanie. Starajcie się więc czynić tak, jak rozkazał wam Pan, wasz Bóg. Nie zbaczajcie ani w prawo, ani w lewo. Idźcie dokładnie drogą, jaką wam nakazał Pan, wasz Bóg, ABYŚCIE ZACHOWALI ŻYCIE, aby się wam dobrze powodziło i abyście długo żyli w ziemi, którą posiądziecie" (Pwt 5,31-33).
"Teraz więc, Izraelu, czego żąda od ciebie Pan, twój Bóg! Tylko, abyś okazywał cześć Panu, swemu Bogu, abyś chodził tylko jego drogami, abyś go miłował i służył Panu, swemu Bogu, z całego serca i z całej duszy, abyś przestrzegał przykazań Pana i jego ustaw, które Ja ci dziś nadaję DLA TWEGO DOBRA" (Pwt 10,12-13).
"Prawa moje wypełniajcie, ustaw moich przestrzegajcie i według nich postępujcie; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. Przepisów moich i praw moich przestrzegajcie. CZŁOWIEK, KTÓRY JE WYKONUJE, ŻYJE PRZEZ NIE" (Kpł 18,4-5).
"Nauczyłem was ustaw i praw, jak mi rozkazał Pan, mój Bóg, abyście tak postępowali w ziemi, do której wchodzicie, aby ją wziąć w posiadanie. Przestrzegajcie ich więc i spełniajcie je, gdyż one są MĄDROŚCIĄ WASZĄ I ROZTROPNOŚCIĄ WASZĄ W OCZACH LUDÓW, które usłyszawszy o wszystkich tych ustawach, powiedzą: Zaprawdę, MĄDRY I ROZTROPNY JEST TEN WIELKI NARÓD. Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak bliski jest nam Pan, nasz Bóg, ilekroć go wzywamy. I któryż wielki naród MA USTAWY I PRAWA TAK SPRAWIEDLIWE, JAK CAŁY TEN ZAKON, KTÓRY WAM DZIŚ NADAJĘ" (Pwt 4,5-8).
O czym mówią powyższe cytaty? Przede wszystkim to, że z przestrzeganiem tego wszystkiego, co przekazał nam Bóg, związane jest nasze życie. Nie chodzi o życie doczesne, tu i teraz, ale życie wieczne. Tu i teraz mamy czas na to, aby przekonać się, że Boże prawo jest mądre i sprawiedliwe, a ten, kto podąża drogą, wskazaną przez Boże prawo, będzie żył wiecznie. Wielu chrześcijan po usłyszeniu tych słów stwierdzi, że to nieprawda, ponieważ zbawienia nie można uzyskać poprzez czyny. I jest to prawda, jednak nie chodzi o czyny, które mają zapewnić zbawienie, ale mają je potwierdzić. Niestety wielu chrześcijan uważa, że skoro nie można sobie wypracować zbawienia z uczynków, to same uczynki nie mają znaczenia. Czy mają rację? Jezus powiedział, że "po owocach poznacie ich" (Mt 7,16). To po owocach poznajemy kim człowiek jest w środku. "Każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce". Ta prawda została w następnym wersie podana w sposób bardziej radykalny: "Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców". Czym są dobre i złe owoce? Dobre to te, które są zgodne z Bożą wolą i Bożym prawem, złe to te, które są grzechem. I tu ponownie wielu chrześcijan może się oburzyć mówiąc, że przecież wszyscy jesteśmy grzesznikami, a mimo to możemy robić dobre rzeczy. Jednak wszystko zależy od tego, jak rozumiemy "robienie dobrych rzeczy", czyli "rodzenie dobrych owoców".
"Z obfitości serca mówią usta. Dobry człowiek wydobywa z dobrego skarbca dobre rzeczy, a zły człowiek wydobywa ze złego skarbca złe rzeczy" (Mt 12,34-35). "Gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje" (mt 6,21). Dobrymi owocami nie są te, które ładnie wyglądają, ale te, które są dobre w środku. Dobre uczynki są dobre tylko wtedy, gdy wypływają z dobrego serca. To dlatego Jezus w kazaniu na górze tak mocno podkreślił znaczenie czystości serca. "Błogosławieni ubodzy w duchu, (...) ci którzy się smucą, (...) cisi, (...) CZYSTEGO SERCA" (Mt 5,5-8). To dlatego Mojżesz, przekazując Żydom Boże wymagania, powiedział im: "Teraz więc, Izraelu, czego żąda od ciebie Pan, twój Bóg! Tylko, abyś okazywał cześć Panu, swemu Bogu, abyś chodził tylko jego drogami, ABYŚ GO MIŁOWAŁ i służył Panu, swemu Bogu, z całego serca i z całej duszy, abyś przestrzegał przykazań Pana i jego ustaw (...) Obrzeżcie więc nieobrzezkę waszego serca, a waszego karku już nie zatwardzajcie" (Pwt 10,12-16). Prawdziwe przestrzeganie przykazań nie jest literalnym trzymaniem się zasad, ale przestrzeganiem wynikającym z potrzeby serca. Posłuszny Bogu jest dopiero ten, kto chce i pragnie być posłuszny. To jest prawdziwe posłuszeństwo, możliwe do osiągnięcia tylko po obrzezaniu serca. To dlatego Mojżesz mówił o konieczności obrzezania serca.
Bóg w całym Piśmie Świętym, zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie, mówi to samo: Żyć może tylko ten, kto jest posłuszny Bożemu Prawu. Cała Biblia mówi też o konsekwencjach nieprzestrzegania prawa, które prowadzi do zatwardzenia serca. Kiedy serce staje się wystarczająco twarde, człowiek całkowicie odcina się od jedynego źródła życia, czyli Boga, i po prostu nie może żyć. Poprzez swoje przywiązanie do grzechu zabija sam siebie. Taki człowiek nie jest w stanie żyć w obecności Boga, ponieważ Bóg jest ogniem trawiącym dla grzechu. Zatwardzając swoje serce zablokował Bogu możliwość wpisania Bożego zakonu do swego serca. Bóg od samego początku pragnął, aby Jego zakon znalazł się we właściwym miejscu, czyli w sercu człowieka. Jednak Bóg nigdy nie zmusza człowieka do zaakceptowania swoich darów. "Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną" (Ap 3,20). Aby Boży zakon znalazł się w sercu człowieka, najpierw człowiek musi usłyszeć "pukanie", będące prośba Boga: Otwórz dla mnie swoje serce i pozwól mi umieścić w nim mój zakon, abyś mógł żyć. Otwarcie drzwi należy do nas.
Wielu chrześcijan uważa, że Biblia mówi o dwóch rodzajach prawa, o dwóch różnych przymierzach, o dwóch sposobach uzyskania zbawienia. Jednak jest tylko jeden sposób, jedna droga i nigdy nie było innej. Jezus nie przyszedł na ziemię po to, aby cokolwiek zmienić, aby przedstawić nowy sposób zbawienia. Przyszedł objawić prawdę na temat tego sposobu, który został opracowany przed stworzeniem świata. Sposób, który daje nam możliwość otwarcia naszych serc na działanie Boga. Jezus przyszedł objawić prawdę o Bogu, o swoim Ojcu. Powiedział: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy". Bóg Ojciec i Bóg Syn są w doskonałej jedności, co oznacza, że Jezus objawiając swój charakter objawił charakter Ojca. Pragnienia Jezusa są pragnieniami Ojca. Jezus nigdy nic nie powiedział od siebie, ale wszystko co mówił, pochodziło od Ojca. W Jezusie "zamieszkała CAŁA PEŁNIA BOSKOŚCI" (Kol 1,19). Jezus przyszedł objawić Ojca. Kiedy Filip powiedział Jezusowi: "Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam,", Jezus odpowiedział: "Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie?" (J 14,8-9). Doskonała jedność między Ojcem i Synem oznacza, że nie ma między nimi różnic w poglądach, nie ma sprzeczności. Nie jest możliwe, aby Ojciec chciał czegoś innego niż Syn, a Syn czegoś innego niż Ojciec. Nie jest możliwe, aby Ojciec powiedział coś, z czym Syn się nie zgadza. Wszystko co pochodzi od Ojca, pochodzi też od Syna, a co pochodzi od Syna, pochodzi też od Ojca. Nie ma w Biblii dwóch rodzajów Prawa, jest jedno, wieczne i stałe, niezmienne. "Prawa twoje są dobre! Pamiętam o odwiecznych prawach twoich. Przykazanie twoje trwa najdłużej, Słowo twoje trwa z pokolenia na pokolenie. Wszystkie twe przykazania są prawdą, od dawna wiem o przykazaniach twoich, że ustanowiłeś je na wieki" - to wszystko mówi o Bożym prawie król Dawid (Psalm 119).
Co to wszystko oznacza, jak wobec tego należy rozumieć Boże prawo? Czy Boże wymagania mogą się zmienić czy Jezus zmienił je, kiedy przyszedł na ziemię? Spróbujmy to zrozumieć na przykładzie naszego życia tu i teraz, naszej fizycznej egzystencji na naszej planecie. Co jest nam potrzebne do fizycznego życia? Powietrze, woda, jedzenie. Nie możemy żyć bez dostępu do powietrza. po kilku minutach dusimy się i umieramy. Tej zasady nie możemy i nie jesteśmy w stanie zmienić. Nie możemy żyć, jeżeli przez dłuższy czas nie mamy dostępu do wody, po pewnym czasie umieramy. Trochę dłużej można żyć bez jedzenia, jednak w efekcie końcowym brak jedzenia także kończy się śmiercią. Są pewne warunki, które muszą być spełnione, aby człowiek mógł żyć. Tak jesteśmy skonstruowani i tak jest skonstruowany otaczający nas świat, że bez spełnienia pewnych warunków nasze życie kończy się. A co z życiem wiecznym? Ono także wymaga spełnienia pewnych warunków, ale te warunki związane są z samym Bogiem. Bóg jest stały i niezmienny, niezmienne są też warunki, jakie muszą być spełnione, aby można było żyć w obecności Boga. Prawo Boże opisuje te warunki, a ponieważ Bóg się nie zmienia, to i Boże Prawo nie może się zmienić. Możemy rozumieć je na różne sposoby, możemy je rozumieć dobrze lub źle, jednak wiedząc, że Bóg nigdy się nie zmienia, musimy zaakceptować fakt, że Boże prawo podlega tej samej zasadzie niezmienności. Gdyby Boże prawo mogło się zmienić, to Jezus nie musiałby przychodzić na ziemię aby oddać za nas swoje życie. Wystarczyłaby zmiana Bożego prawa. Adam z Ewą mogliby pozostać w ogrodzie Eden gdyby Bóg mógł zmienić swoje prawo. A jednak Adam z Ewą musieli odejść ze swojego pierwszego, doskonałego domu. Dlaczego? Ponieważ Boże prawo nie może się zmienić.
To nie Boże prawo się zmieniło, ale to my musimy się zmienić tak, aby dostosować się do warunków obowiązujących w doskonałym świecie. Bóg mógł zakończyć historię grzechu dawno temu, jednak z pewnych powodów nie zrobił tego. Dzięki temu wciąż mamy czas aby zmienić nasz los grzesznika na los zbawionego. Decyzja należy do nas. Czy pozwolimy Bogu aby zmienił nas, dopasowując nas do swoich wymagań, czy też będziemy trwać w przekonaniu, że Bóg zmieni swoje warunki i pozwoli nam w naszym obecnym stanie żyć w doskonałym świecie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz